AC/DC "If You want blood" >> niedziela, 7 listopada 2010 11:44:18
Oto dlaczego powinnismy być wdzięczni portalom społecznościowym:
> Hej!
>
> Jeśli dostajesz ten list to znaczy, że musiałaś
> mnie zaintrygować i bardzo chciałbym Cię bliżej
> poznać! Starałem się w nim opisać siebie i to
> czego szukam. Jest on bardzo przemyślany. Nie
> lubię gry, kłamstwa i głupiego bajerowania. Jestem
> już wystarczająco zakłamany w domu, więc tu
> stawiam na szczerość!
>
> Coś o mnie: jestem 31 letnim, przystojnym,
> wysokim, wysportowanym, bardzo zadbanym i żonatym
> mężczyzną szukającym ognia i odrobiny wrażeń poza
> domem! (zapomniałem dodać, że też
> skromnym...hihi...)
>
> Nie chcę owijać w bawełnę i ściemniać, bo uważam,
> że zaoszczędzi to Twój i mój czas...Dlatego
> zapytam wprost: Czy byłabyś zainteresowana
> znajomością ze mną? Szukam kobiety, która zostanie
> moją "przyjaciółką - kochanką"! Nie wyobrażam
> sobie takiej znajomośći bez odrobiny fascynacji i
> zaangażowania. Lubię kobiety eleganckie i zadbane,
> znające swoją wartość, o mocnej osobowości! Nie
> szukam na ilość, lecz na jakość. Dyskrecja ma być
> podstawą tego romansu!!! Celem będzie przede
> wszystkim miłe spędzanie czasu, a ukoronowaniem i
> dopełnieniem takich spotkań mógłby być dziki,
> wspaniały, urozmaicony, ostry, romantyczny, czuły
> i zwariowany sex... Zapewniam, że naprawdę warto
> ze mną zgrzeszyć! Referencji pisemnych nie mam,
> ale ustne są najwyższej klasy!
>
> Zawodowo jestem właścicielem firmy, która ma
> zagranicznych klientów, więc mam dużą swobodę w
> organizacji czasu i miejsca ewentualnych
> spotkań!Opcji i możliwości jest mnóstwo, ale
> najpierw muszą być chęci....
>
> Ciekawe, czy dotrwałaś do końca?
>
> Nie interesują mnie jednorazowe spotkania!
> Pierwsze spotkanie zapoznawcze na tzw kawę.
> A jeśli będzie chemia to później tylko nasza bujna
> wyobraźnia może nas ograniczać....
>
> Masz ochotę na taką znajomość i poznanie
> nietuzinkowego mężczyzny?
>
> Pozdrawiam gorąco!
> Grzesiek
> george13@o2.pl
komentarze [2]Muse : Neutron star collision (love is forever) >> czwartek, 4 listopada 2010 22:39:59
W śnie był taki jak te prawie dziesięć lat temu. I wszystko było tak realne, że czułam jego zapach, ciepłą skórę, szelest oddechu. Delikatne promienie zachodzącego słońca prześwitywały przez korony drzew nieustannie poruszając nieruchomym obrazem. Chłopak o twarzy anioła i ciele mężczyzny. Moja niedokończona absolutnie pierwsza historia. A potem się obudziłam, z pękniętym sercem. Zupełnie bez sensu, bo on chce być najlepszym ortopedą w rejonie.
komentarze [1]